Zaakceptuj siebie - jesteś piękna !

Kochane, mam Wam tyle do powiedzenia w tym poście, że aż z wrażenia nie wiem od czego mam zacząć. Postanowiłam, że napiszę taki post z uwagi na ilość kobiet, które przeglądając się w lustrze z uwagi na swoje niedoskonałości, po prostu popadają w depresję, płaczą, niektóre też wpadają w tak głęboką depresję, że od tego zaczynają się samobójcze myśli.





Ja również należę do kobiet, które zawsze w sobie widziały jakąś rzecz którą chciałyby zmienić.
Zaczynając od dużego nosa i krzywych uszu, po zbyt małe piersi, dużego brzucha, czy też powiększania ust, lub wszelakich liftingów twarzy.

Na początku chciałabym poruszyć kwestię super modelek na okładkach zajebiście drogich magazynów o modzie.
Bardzo często słyszy się teksty typu: ona, to się trzyma - jest już chyba po 40-stce a dalej wygląda jak 18-nastka! 
Tak tylko bardzo często prawda jest taka, że dla takiej owej super modelki najlepszym przyjacielem okazuje się być photoshop, który bardzo dobrze jest nam znany i młode dziewczyny dość często po niego sięgają, operują nim bardzo nieumiejętnie co kończy się zdjęciem na takiej stronie, jak wiocha.pl

Co mam na myśli? 


Jestem zrozpaczona myślą, że jest tak wiele kobiet, które na prawdę moim zdaniem, jak i innych nie mają sobie nic do zarzucenia.
Katują się dietami różnych rodzajów myśląc: cholera! dalej nie wyglądam jak Heidi Klum!
Jak piękna Joanna Krupa, czy podrzędna gwiazdka porno.

Rozumiem też, że jest to w dzisiejszych czasach plaga, bo wszędzie możemy spotkać, nawet już w teledyskach disco polo same pół nagie kobiety, wiercące pupami przed obiektywem i zazwyczaj są to te piękne, szczupłe, którym rzekomo wizualnie nic nie brakuje. Akurat mi to nie przeszkadza, jeśli mają co pokazać, to niech pokazują.
Ale co na to kobiety, które nie są tak szczupłe, jak te dziewczyny?
Załamują się, wzdychając do telewizora, albo objeżdżają je z góry do dołu, mówiąc, że się rzekomo "szmacą".

Nie ma najmniejszego powodu do zawiści. Jest pełno kobiet, które nie przejmują się takimi rzeczami, a dlaczego? BO SIĘ AKCEPTUJĄ! 

Nie raz słyszę, albo oglądam program dr. Szczyta który jest tak rewelacyjny w tym co robi, że aż przyciąga uwagę i słyszę, że przychodzi taka 15latka i już ma kompleks, bo wypatrzyła jakąś wyfotoshopowaną gwiazdkę na okładce, i chce być taka sama jak ona. No ludzie litości! Przecież jej nawet do końca cycki nie urosły, a ona już ma kompleks.

Ja wiem też, że dużo kobiet objeżdża te puszyste kobiety, że grubasy, bo wpierniczają, że trzeba było się wcześniej obudzić, albo coś tam. Ja rozumiem, że czasami już na taką 200kg kobietę nie patrzy się przyjemnie, ale taka kobieta często okazuje się być chora, na jakąś chorobę związaną z tym, że po prostu ma trudności z dojściem do odpowiedniej wagi. I gwarantuję Wam, że taka kobieta już nie przejmuje się tym, jak wygląda. 

Ale są też takie, które ważą o wiele mniej, ale mają np za duże uda, czy brzuszek, czy nie podoba im się ich tyłek. Z reguły są to kobiety o bardzo pięknej urodzie, które buźki mają dosłownie, jak laleczki. Bardzo jest mi przykro jak słyszę od takiej osoby, że jest tłustą świnią, wielorybem, czy innym dużym morskim stworzeniem. Kochane, akceptujcie siebie takie jakie jesteście, bo każda kobieta jest piękna, nieważne, czy jest troszkę mniej atrakcyjna z urody od tej drugiej, ale waży 50kg, czy jest na prawdę bardzo ładna, ale waży 90kg. Nie warto też się załamywać i jeżeli na prawdę źle Wam w swym ciele, to przecież można się zmotywować, do lepszej diety ( nie mówię tu o katowaniu), czy też wieczornych szybkich spacerkach, dla samego samopoczucia lepszego, bo puszystsze kobiety źle czują się w swoim ciele z uwagi na to, że mają mniej ruchu fizycznego od innej osoby, i przez to bardzo się męczą. Trzeba też wiedzieć, że mimo akceptacji trzeba tez o siebie dbać. To dwa najważniejsze dla nas czynniki. Każda kobieta o tym wie, i myślę, że każda też ze mną  się zgodzi. Nie patrzmy złym okiem na ludzi grubszych od siebie, nie  patrzmy też złym okiem na anoreksję, bo to jest choroba, którą zdecydowanie trzeba leczyć, i takim osobom się pomaga. 

Na koniec chciałabym Wam też powiedzieć, że duży wpływ na akceptację siebie ma też opinia  partnera.
Więc jeśli macie rozsądnych  mężczyzn na pewno wszystko będzie w porządku! :) I najważniejsze jest to, by nigdy się nie załamywać!





6 komentarzy :

  1. Super post :) Popieram w 100 % :) Jeśli nie możemy czegoś w sobie zmienić, to trzeba to polubić. A jeśli zmienić możemy, to trzeba się brać do roboty i chociaż próbować. Ktoś kiedyś powiedział: "Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." Tak, że jeśli chcemy zmienić na przykład swoją wagę to trzeba zacząć od dziś, nie od jutra. Znam to z własnego doświadczenia. Chciałam schudnąć, ale odkładałam to codziennie na bliżej nieokreślone jutro. Teraz zaczęłam ćwiczyć i czuję się z tym bardzo dobrze i wiem, że skoro zrobiłam już pierwszy krok, to jestem bliżej upragnionej figury :) Tak, że kobitki do dzieła, póki do lata zostało jeszcze trochę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram Cię w 100% !!
    Genialny post, musimy się akceptować, chociaż to trudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla niektórych powiedziałabym, że nawet niemożliwe - bo nastawienie mają tak okropne i nieobiektywne, że aż szkoda!

      Usuń
  3. Pięknie napisane... popieram całą (niedoskonałą, ale zadowoloną) sobą

    OdpowiedzUsuń

FuchsiaLipsa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka