Maska do włosów - Kallos Hair Pro-Tox

Witajcie! Pamiętacie, jak zachwalałam maski nowej serii, jaką wypuścił Kallos? Właśnie wpadła w moje ręce nowa zdobycz, maska Pro-Tox. Jesteście ciekawe jak działa? Zapraszam!



Maska ma bardzo minimalistyczną szatę graficzną.
1000ml
cena ok: 17zł
dostępna w hurtowniach fryzjerskich (słyszałam też, że maski Kallos'a można znaleźć w drogeriach Hebe)

Maska ma specjalną formułę pro-tox z keratyną*, kolagenem* i kwasem hialuronowym*. 
Posiada też panthenol, olej kokosowy oraz oliwkowy. Dlatego też producent zapewnia nas, ze maska wzmacnia włosy cienkie, suche, słabe i łamiące się, regeneruje je i odżywia, jak i nadaje połysk, sprawia, że są jedwabiste w dotyku oraz nie stawiają oporu w ich rozczesywaniu. 

* keratyna - naturalne białko budulcowe włosa
* kolagen - jak w skórze ma zadanie odmładzające, jak i tu pomaga by włos był w jak najlepszej kondycji
* kwas hialuronowy - mocno nawilża nasze włosy





- czyli jakby nie było, super włosy powinniśmy mieć po tej masce, ale jakie jest moje zdanie?

Na początku, maska ma konsystencję bardzo fajną, nie jest za gęsta ani za rzadka.


Produkt jest koloru białego, a zapach jest bardzo delikatny, wręcz mydlany.



Wieczko jest odkręcane, niestety nie posiada pod żadnego dodatkowego zabezpieczenia, ale maska nie wydostaje się poza opakowanie.


Moja końcowa opinia jest taka, że maska jest dla moich włosów wręcz stworzona.
Stosuję ją również u nas w zakładzie fryzjerskim i ze szczerym sumieniem polecam, bardzo dużo kobiet zamawia ją i jest zadowolona.
Włosy bardzo ładnie się rozczesują, są gładkie, lekkie i lśniące, rozdwojone końcówki z nią przegrywają.
Maskę najlepiej nałożyć na włosy i pozostawić 15min na włosach. Daje to lepszy efekt.
Zauważyłam też, że nałożona na dłonie, dla skóry również jest przyjazna. 
Skóra jest po nałożeniu  jak pupcia niemowlaczka, bardzo gładka i przyjemnie pachnie. Więc efekt jest zadowalający.
Cena przystępna i ilość bardzo dobra - bo jest wydajna.


Naprawdę polecam każdej kobiecie, która oczekuje efektu WOW! na włosach.

Stosowaliście już tą odżywkę? Podzielcie się opinią! :)







3 komentarze :

  1. Oooo tej maski to nie widziałam - kusisz, bo wydaje sie idealna dla moich włosów ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepłaciłeś. U mnie w hurtowniach fryzjerskich ta sama maska jest po 11 złotych :) ale sklep sklepowi nie równy i 5 złotych to żadna strata ( raz widzialam sklep gdzie te maski Kallosa były po trzydzieści złotych).
    Co do tych odzywek to niestety kazde wlosy sa inne tak jak właściciel. Wiele razy zachwycałam sie produktami tej firmy jak rowniez mialam kompletne niewypały. Do ich grona moge rowniez ta maskę zaliczyć. Wlosy były wysuszone juz po pierwszym razie stosowania a po wykończonym calym opakowaniu to był dla mnie koszmar. Niczym od maski tej samej marki Algae.
    Buziak

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i PRZEPŁACIŁAM.
    Sugeruję się na wielu opiniach ludzi, na złych jak i tych dobrych.
    Skoro maska nie służy, to jaki sens niszczyć włosy i używać do końca? Jest dość duża, bo 1000ml nie jest to mało. Nie lepiej było oddać jakiejś koleżance? Poza tym, zaskoczyłaś mnie. Maska jest bardzo nawilżająca, patrząc też na skład. Najwidoczniej Twoje włosy potrzebują większej dawki nawilżenia. Tyle, że ja pracuje w Salonie Fryzjerskim i stosuję tę maskę na włosy każdej klientce po rozjaśnianiu, dekoloryzacji czy też trwałej ondulacji, i nawilża włos tak bardzo, że grzebień podczas rozczesywania po prostu ześlizgiwał się z włosów. Jesteś jedynym przypadkiem, o jakim słyszałam, by narzekał na tą maskę. Popieram, bo nie każda seria służy. Np maska Cherry, Algae, czy też Keratin jak i Pro Tox są bardzo fajne, jednakże Silk jest już bardziej felerna. Marka to Kallos, serią jest ALGAE :)

    OdpowiedzUsuń

FuchsiaLipsa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka